Na spisany w lutym dezyderat dotyczący dekryminalizacji posiadania nieznacznych ilości konopi indyjskich oraz umożliwienia ich uprawy odpowiedziało w ostatnich dniach Ministerstwo Sprawiedliwości. Co wynika z ich stanowiska?
Dezyderat
Sejmowa Komisja do Spraw Petycji do Prezesa Rady Ministrów uchwaliła dokument w swojej finalnej formie na posiedzeniu w dniu 20 lutego 2025. Opatrzony numerem 74, faktycznie dotyczy on zmian w artykułach 62 i 63 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Artykuł 62 reguluje wysokość kary za posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych, umożliwiając także stosowanie surowszych – w przypadku “znacznych ilości substancji”, lub lżejszych – w przypadku “spraw mniejszej wagi”.
Artykuł 63 niemal analogicznie reguluje uprawę i zbioru maku, krzewów koki lub konopi innych niż włókniste, również umożliwiając klasyfikację sprawy jako dotycząca “znacznej ilości”.
Petycja postulowała o dodanie zapisu całkowicie uniemożliwiającego karanie obywatela, o ile przedmiotem czynu było mniej niż 15 gramów konopi, a także analogicznie w przypadku uprawy – tylko jedna roślina. Według uzasadnienia autorów:
- czyny te cechuje znikoma szkodliwość społeczna
- karanie za ich popełnienie jest bezcelowe i nieskuteczne
- ciągłe karanie użytkowników obciąża wymiar sprawiedliwości oraz organy ścigania
- marihuana jest – po alkoholu i tytoniu – najpopularniejszą używką w kraju
- do przyjmowania konopi przyznaje się kilka milionów Polaków
Aktualne zapisy ustawy zostały dalej nazwane “fikcją podważającą zaufanie do prawa”, natomiast finalnie poproszono Premiera o przedstawienie kompleksowej oceny i analizy postulatów zawartych w petycji, zadając przy tym dwa pytania: czy analizowany był związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy penalizacją posiadania marihuany na własny użytek a problemem z dopalaczami, oraz – o wiele konkretniejsze – czy Rząd planuje prace legislacyjne związane z nowelizacją przywołanych artykułów.
O odpowiedzi
Wyczekiwane stanowisko rządu pojawiło się 22 września, a nadeszło one z Ministerstwa Sprawiedliwości. O takim potencjalnym obrocie spraw informował wcześniej Przemysław Zawadzki, jeden z autorów projektu reformy. Już 2 kwietnia twierdził on, że przekazanie dezyderatu do ministerstw to najbardziej prawdopodobny scenariusz, jednocześnie nie kryjąc widocznego niezadowolenia z takiego obrotu spraw.
Mimo wszystko, zgodnie z przytoczoną wypowiedzią, odpowiedzi – zamiast Premiera – miałyby udzielić wspomniane wyżej Ministerstwo Sprawiedliwości, a także Ministerstwo Zdrowia.
➡️ Petycja wraz z ponad 15 tys podpisów którą złożyliśmy w KPRM została przekazana do @MZ_GOV_PL i @MS_GOV_PL Niestety, może to potwierdzać że spełni się w mojej ocenie najbardziej prawdopodobny scenariusz czyli że odpowiedź na dezyderat zostanie zepchnięta na ministerstwa. 2/6
— Przemysław Zawadzki (@PrzemekZawadzki) April 2, 2025
Odpowiedzi z ministerstw
Opinia na temat projektu wydana przez wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchę, podpisana jako “z upoważnienia Ministra Sprawiedliwości” jest jednak jednoznacznie negatywna. W końcówce dokumentu Myrcha jasno stwierdza, że Rada Ministrów nie planuje obecnie zmian w prawie skutkujących liberalizacją w zakresie posiadania czy uprawy konopi.

Przed zagłębieniem się jednak w szczegóły odpowiedzi, warto zwrócić także uwagę na sekcję “Do wiadomości”. Oprócz ujęcia w niej Jolanty Sobierańskiej-Grendy – aktualnej Minister Zdrowia, pojawia się również nazwisko Marcina Kierwińskiego – pełniącego funkcję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Czy sugeruje to, że do dyskusji włączy się także MSWiA?
Nic nie jest na chwilę obecną pewne, jednak jego szef jeszcze w zeszłym roku wypowiadał się na temat niemieckiej legalizacji konopi. Mimo że nie wyraził jednoznacznego stanowiska, apelował on o “ostrożność we wprowadzaniu takich regulacji” oraz sugerował, że potencjalna legalizacja powinna zależeć w głównej mierze od głosów zaznajomionych w temacie ekspertów.
Z drugiej strony, na temat dekryminalizacji czy legalizacji konopi nie wypowiadała się publicznie Minister Zdrowia. W sieci dostępna jest natomiast jej wypowiedź (jeszcze jako Prezes Zarządu Spółki Szpitale Pomorskie) na temat alkoholu i innych substancji psychoaktywnych: “Przez alkohol i narkotyki SOR zamienia się w pogotowie dla osób nietrzeźwych” – mówiła wtedy Sobierańska-Grenda dla Radia Gdańsk.
Treść odpowiedzi
Mając już pełną świadomość, że aktualne Ministerstwo Sprawiedliwości organem ubiegającym się o zmiany w prawie dot. konopi nie będzie, co jeszcze wynika z odpowiedzi? Pełne, merytoryczne analizy dokumentu przedstawiły już m.in. Wolne Konopie (wolnekonopie.org: Uwagi i propozycje merytoryczne dotyczące odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości na dezyderat nr 74) oraz redakcja WeedNews (weednews.pl: Poznaliśmy odpowiedź na dezyderat ws. depenalizacji marihuany), do których tekstów serdecznie zapraszamy. Ogólnie, pismo wiceministra porusza sprawy takie jak:
- Prawo międzynarodowe
Powołując się na międzynarodowe traktaty i konwencje Ministerstwo twierdzi, że obecny stan rzeczy jest spowodowany właśnie ich zapisami. Z drugiej strony, Wolne Konopie podkreślają przykłady krajów objętych tymi samymi traktatami, w których podobne zmiany zostały już przeprowadzone – Czechy, Niemcy czy Maltę.
- Skala korzystania z konopi
Ministerstwo wskazuje, że pod względem korzystania z konopi Polska znajduje się poniżej średniej europejskiej utrzymując w tym zakresie trend spadkowy, oraz – przede wszystkim – kraje z liberalną polityką narkotykową mają w tych statystykach przodować. Wolne Konopie przeczą tym twierdzeniom, jednocześnie utrzymując że w krajach z liberalną polityką konopną nie odnotowano np. wzrostu używalności wśród młodzieży.
- Leczenie uzależnień
Ministerstwo wskazuje, że aż 30% przypadków terapii uzależnień dotyczyć ma właśnie konopi. Z drugiej strony, statystyka zawierać ma również przypadki, w których obywatel na terapię zostaje skierowany przymusowo – np. decyzją sądu jako konsekwencja za posiadanie niewielkich ilości marihuany.
- Potencjalny wzrost przestępczości
W dokumencie Ministerstwo mówi między innymi o potencjalnym wzroście przestępczości zorganizowanej czy przemytu, spowodowanego wprowadzeniem legalnych ilości suszu. Wolne Konopie z kolei, twierdzą (na podstawie przykładów innych krajów), że przyczyną wysokiej przestępczości ma być właśnie penalizacja – uniemożliwiająca legalne formy pozyskiwania konopi.
Oprócz tego, w uzasadnieniu pojawiają się tematy:
- ochrony młodzieży
- ilości porcji handlowych możliwych do uzyskania z 15 gramów suszu
- możliwego już w polskim systemie karnym odejścia od karania niewielkich ilości
- czy też potencjalnych zagrożeń zdrowotnych związanych z marihuaną
Wszystko to wskazuje, że pierwsze z opiniujących ministerstw wydaje się być przeciwne dekryminalizacji konopi. Czy odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia – jeśli w ogóle taka nadejdzie – okaże się zmienić to wrażenie?
