Kanadyjskie dane fiskalne pokazują wyraźny zwrot: przy spadających wpływach z alkoholu legalny rynek konopi nadal zwiększa sprzedaż i znaczenie dla budżetów. Jednocześnie dynamika wzrostu zaczyna słabnąć, a struktura popytu szybko się zmienia.
Budżety publiczne między dwoma rynkami
W roku fiskalnym zakończonym 31 marca 2025 r. rząd federalny i rządy prowincji w Kanadzie uzyskały łącznie 15,5 mld dolarów kanadyjskich wpływów z kontroli i sprzedaży alkoholu oraz legalnych konopi. To wynik niższy o 2,0% rok do roku, ale spadek nie wynikał z jednego, wspólnego trendu – przeciwnie, oba segmenty rozjechały się kierunkowo.
Alkohol przyniósł 13,1 mld CAD, co oznacza spadek o 4,2%. Jednocześnie wpływy związane z rekreacyjnymi konopiami wzrosły do 2,5 mld CAD, czyli o 11,5%. W praktyce oznacza to, że rosnąca sprzedaż konopi coraz wyraźniej amortyzuje ubytek dochodów z tradycyjnego rynku alkoholowego, choć nie jest jeszcze w stanie go w pełni zrównoważyć.
Alkohol: mniej kupowane, drożej sprzedawane
Wartość sprzedaży napojów alkoholowych przez państwowe podmioty i inne kanały detaliczne spadła do 25,8 mld CAD (-1,6%). Co istotne, stało się to mimo wzrostu cen sklepowych o 1,6% w ujęciu rocznym, co sugeruje, że problemem nie była wyłącznie „cena”, lecz realny spadek popytu.
Jeszcze mocniej widać to w wolumenach: sprzedaż liczona w litrach zmniejszyła się o 3,0% do 2 898 mln litrów. To czwarty kolejny rok spadków wolumenowych, a w przeliczeniu na osobę w wieku uprawniającym do zakupu alkoholu przeciętny tygodniowy „koszyk” skurczył się do równowartości 8,0 standardowych drinków (z 8,7 rok wcześniej i 9,7 dekadę temu). Trend jest więc długofalowy, a nie jednorazowy.
Krajowe pochodzenie zyskuje, ale kategorie słabną
Ciekawym kontrapunktem jest rosnący udział produktów krajowych w sprzedaży alkoholu: 60,6% wobec 59,0% rok wcześniej. Wzrost dotyczył wszystkich kategorii, przy czym szczególnie wysoki udział krajowych produktów utrzymuje się w piwie (88,7%) oraz w cydrach i „coolers” (90,7%).
Jednak struktura kategorii nie odwraca ogólnego trendu spadkowego. Piwo pozostaje największą kategorią wartościowo (9,1 mld CAD), ale jego sprzedaż spadła o 1,6%, a wolumen obniżył się o 3,8% – to już dziewiąty z rzędu rok spadków wolumenowych. Wino i mocne alkohole również traciły: sprzedaż wina spadła o 2,2% do 7,7 mld CAD, a spirytualiów o 3,2% do 6,7 mld CAD.
Konopie: sprzedaż rośnie, choć tempo wyraźnie siada
Na tym tle legalny rynek konopi utrzymuje wzrost sprzedaży, co jest kluczową informacją dla branży i regulatorów. W roku fiskalnym 2024/2025 sprzedaż rekreacyjnych konopi wzrosła o 6,1% (o ok. 0,3 mld CAD) do 5,5 mld CAD. To kolejny rok wzrostu wartości rynku, a więc także rosnącej skali legalnego obrotu.
Jednocześnie widać, że rynek wchodzi w dojrzalszą fazę: dynamika 6,1% jest znacząco niższa niż w poprzednich latach (+11,6% w 2023/2024 i +15,8% w 2022/2023). Warto też odnotować spadek cen o 1,1% (marzec do marca), co mogło wspierać wolumen, ale obniżać tempo wzrostu wartości. Dla firm oznacza to większą presję na marże i potrzebę różnicowania oferty, a dla państwa – mniej „automatycznego” wzrostu wpływów.
Zmiana koszyka: najszybciej rosną ekstrakty inhalowane
Najmocniejszym sygnałem transformacji popytu jest przesunięcie w stronę produktów przetworzonych. Ekstrakty inhalowane były najszybciej rosnącą kategorią konopi w 2024/2025, zwiększając sprzedaż o 12,8%. Ich udział w rynku urósł do niemal jednej trzeciej całej sprzedaży (31,1%), co pokazuje, że konsumenci coraz częściej wybierają formy inne niż tradycyjny susz.
Nie wszystkie segmenty korzystają na tej zmianie. Jadalne produkty stałe zanotowały spadek sprzedaży o 2,2% i były jedyną kategorią z ujemną dynamiką. To ważne ostrzeżenie: wzrost sprzedaży konopi nie jest równomierny, a sukces zależy od dopasowania do preferencji oraz od lokalnych ograniczeń prawnych.
Geografia sprzedaży i rola regulacji
W przeliczeniu na osobę w wieku uprawniającym do zakupu konopi sprzedaż odpowiadała 167 CAD. Różnice regionalne są jednak duże: Jukon osiągnął najwyższy poziom (384 CAD), a Quebec najniższy (105 CAD). Takie rozpiętości trudno tłumaczyć wyłącznie preferencjami – równie ważne są ramy regulacyjne i dostępność produktów.
Quebec jest tu modelowym przykładem, bo niższa sprzedaż wiąże się m.in. z ograniczeniami obowiązującymi w analizowanym roku: zakazem produktów do waporyzacji oraz preparatów do stosowania miejscowego, a także węższą ofertą wyrobów jadalnych. W praktyce regulacje mogą więc nie tylko kształtować strukturę koszyka, ale też ograniczać wzrost sprzedaży konopi w legalnym kanale.
Co mówią liczby, a czego nie mówią
Dane o sprzedaży nie są tożsame z konsumpcją – obejmują obrót raportowany przez legalne podmioty i nie uwzględniają szarej strefy. W przypadku konopi statystyki dotyczą wyłącznie legalnej sprzedaży niemedycznej i nie obejmują podatków sprzedażowych, co trzeba brać pod uwagę przy porównaniach z innymi wskaźnikami rynkowymi.
Mimo tych ograniczeń obraz jest czytelny: sprzedaż konopi rośnie i staje się coraz ważniejszym elementem legalnego rynku używek, podczas gdy alkohol – mimo podwyżek cen – traci wolumen i dynamikę. Największym wyzwaniem dla sektora konopi będzie utrzymanie wzrostu w warunkach spadających cen i rosnącej konkurencji produktowej, a dla państwa – takie regulacje, które nie będą sztucznie wypychać popytu poza legalny kanał.
Oryginalny tekst: The Daily — Control and sale of alcoholic beverages and cannabis, April 1, 2024 to March 31, 2025
